Stany to bliskie mi tereny. Tam właśnie Alina i Jan przysięgali sobie miłość. W kościele, do którego jeszcze jako dziecko chodziliśmy z kuzynami na niedzielne msze. Stąd zawsze z sentymentem tam wracam, a postać proboszcza - powszechnie znanego jako Cliontona - motywuje mnie do pracy - to bardzo dobry znawca fotografii ;)
piątek, 14 grudnia 2018
czwartek, 13 grudnia 2018
Weronika i Wojtek
Pierwsze zdjęcia Weronice robiłem jeszcze w tamtym tysiącleciu, gdy zaopatrzony w zenita i radzieckie klisze pochłaniałem się w fotografii. Jakże miło było zobaczyć oprawione w ramkę zdjęcie małego cherubinka z lokami stojące w salonie już nie po sąsiedzku, ale w odległej Koprzywnicy. Powróciły wspomnienia, gdy spacerowałem z małym Bartkiem i o rok starszą Weroniką po osiedlu, miedzy blokami. Później biegałem przez ulicę na lody, a uderzanie w dzwonek było frajdą dla dzieciaków. Lata mijały, ale sąsiedzi do dzisiaj są sąsiadami. Choć dzielą nas kilometry, to uroczo było spotkać się w gronie starych znajomych, zobaczyć uśmiechniętego Piotrka, pożartować z Gośką. No i ten diabelski uśmiech Pani Młodej - nie zmienił się od dzieciństwa ;p
poniedziałek, 10 grudnia 2018
Sesja ślubna w starych klimatach
Z Sylwią i Krzyśkiem na sesję ślubna pojechaliśmy do skansenu w Kolbuszowej. To pełne uroku miejsce wypełnione jesiennymi barwami stanowiło ciekawy plener dla sesji ślubnej. Stare chaty, stodoły, płoty, wiatraki, malowane jesienią drzewa, jesienne kwiaty, pożółkłe trawy - wszystko to współgrało i cofało nas lata wstecz, bez pospiechu, zgiełku, wszechobecnej elektroniki. Błąkaliśmy się po ścieżkach, podziwiając zgromadzone tu eksponaty, a motywy zdjęć same co rusz powstawały. Przyjazd tutaj był dobrym pomysłem!
wtorek, 4 grudnia 2018
środa, 14 listopada 2018
Roztoczańska sesja ślubna
Z Kingą i Pawłem wybraliśmy się na Roztocze, łapiąc ostatnią szansę na jesienne barwy i ciepłą pogodę. Skąpane jesiennymi kolorami Szumy, monumentalne dęby Górecka Kościelnego, parkowe alejki Zwierzyńca stanowiły barwne tło dla roześmianej pary młodej.
czwartek, 8 listopada 2018
poniedziałek, 29 października 2018
Z Patrycją i Sebastianem na spacerze w Krakowie
Miała być godzinka za Zakrzówku, a wyszedł spacer w centrum Krakowa. Tak działa reklama ;p Z Patrycja i Sebastianem przemierzyliśmy Starówkę, nie zwracając zbytnio uwagi na tłumy turystów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
-
Z Justyną i Kubą niedługo po dniu ślubu pojechaliśmy w góry. Urok słowackich Tatr przysłoniły chmury, jednak spacer wokół Szczyrbskiego ...
-
Z Basią i Kamilem pojechaliśmy na ślubną sesję do Łańcuta. Tam zastał nas piękny pałac, niestety częściowo w remoncie, c...






